• Wpisów:16
  • Średnio co: 166 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:50
  • Licznik odwiedzin:7 204 / 2833 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Czym jest tak naprawdę wolność? Jak to jest CZUĆ się w pełni wyzwolonym?
Czy do tego uczucia podążamy przez całe życie?
Dlaczego tak trudno osiągnąć ten podstawowy i na pierwszy rzut oka prosty stan?
Do tego się dojrzewa, a może z tego się wyrasta?

Moje absolutne, osobiste TOP o wolności.
*Thelma i Louise*
Jeden z moich ulubionych filmów, o pięknej przyjaźni i wolności. 'rzuć wszystko i jedź ' dosłownie. W dodatku młody Brad Pitt zwiększa walory estetyczne filmu. Klimat nieśmiertelnych lat 90 i piękne widoki prosto 'z drogi' również.

*Jack Kerouac – w drodze*
(...) bo dla mnie prawdziwymi ludźmi są szaleńcy ogarnięci szałem życia, szałem rozmowy, chęcią zbawienia, pragnący wszystkiego naraz, ci, co nigdy nie ziewają, nie plotą banałów, ale płoną, płoną, płoną, jak bajeczne race eksplodujące niczym pająki na tle gwiazd, aż nagle strzela niebieskie jądro i tłum krzyczy „Oooo!”

Autobiograficzna powieść, zapis czteroletniej podróży autora z przyjaciółmi przez Amerykę. Piękny obraz ówczesnych stanów ( lata 50) wzbogacony muzyką jazzową. Można się zatracić. Książka jest jedną z czołowych pozycji należących do ruchu  Beat Generation. Swoboda twórcza, zmęczenie konsumpcjonizmem, wolność, narkotyki, seks.
'w drodze' zatraciłam się totalnie- jest to moja ulubiona książka, a sama postać Jacka bardzo mnie fascynuje.
Planuję ją nawet szczególnie uhonorować na moim ciele..



– Jakie masz plany wobec siebie, Ed? – spytałem.
– Bo ja wiem – odparł – Idę przed siebie. Załapuję się na życie.



Jestem pewna, że dzisiejsza notka nie przypadnie wszystkim do gustu. Kazałam każdemu zobaczyć Thelme i Louise, niestety mało kto zrozumiał, co tak bardzo mnie pociąga w tym filmie. Nie każdy to czuje.


I teraz pytanie, jak to jest z tą wolnością ? Czy kiedyś osiągnie się ten stan? Czy będzie taki, jaki chcemy? Czy się nie rozczarujemy?

*A może.. po prostu lepsze jest samo dążenie do niej, niż osiągnięcie?*

"Czego tak szukam tam i co naprawdę mógłbym tu znaleźć
Mówię im - to nie tak, to nie tak, to nie tak, nie tak wcale
Ja wciąż tyle pytań mam, choć czasem nic mnie nie dziwi
I wiem, że nie znajdę tam recepty jak być naprawdę szczęśliwym "

Bo wiecie jak to jest, ciagle w dordze, bo *''droga to życie'*

I hear the birds on the summer breeze, I drive fast
I am alone in the night
Been tryin’ hard not to get into trouble, but I
I’ve got a war in my mind
So, I just ride
Just ride, I just ride, I just ride
  • awatar Gość: @gość: dokładnie jak z marzeniami, które wcale nie są po to aby je wszystkie spełniać.
  • awatar Gość: Crazy <3
  • awatar Gość: Często ludzie 'wolni' bardziej udają, że są szczęśliwi ;). Dlatego zgadzam się ze słowami "*A może.. po prostu lepsze jest samo dążenie do niej, niż osiągnięcie?*"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kolejny Polski malarz, którym warto się zainteresować - Jarosław Kukowski (1972r.)
http://kukowski.pl/







  • awatar Gość: Ale schiza :D coś całkiem... innego ;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wspominałam już, że lubię malarstwo? nie? to robię to teraz
Jeden z moich ulubionych malarzy- Zdzisław Beksiński
polski malarz, rzeźbiarz, fotograf, rysownik i artysta posługujący się grafiką komputerową (1929-2005)

zachęcam do przejrzenia strony artysty -
http://www.beksinski.pl/






  • awatar lustro.: zawsze przerażały mnie jego dzieła.
  • awatar Gość: Niesamowicie magiczne obrazy, jak wycięte ze snów. Dość mroczne, ale pasjonujące. Beksiński zaczynał od fotografii, które polecam zobaczyć! Z resztą tylko dzięki Tobie je odkryłam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W weekend majowy postanowiłam nadrobić trochę zaległości filmowych. Moim ulubionym reżyserem i bezkonkurencyjnym mistrzem w branży filmowej jest David Lynch.
Uwielbiam jego ekspresję, wyobraźnię i dbanie o detale- posługiwanie się metaforami, które nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Prawdziwy wizjoner i artysta. Lubię, w jaki sposób ukazuje zwykłe rzeczy za pomocą odwołań i zatartych obrazów. Zdecydowanie dzięki Lynchowi mam elastyczny umysł, jeżeli chodzi o filmy. Wszystko zaczęło się od serialu (dziwnie się czuję nazywając TP serialem...) Twin Peaks. Nie mogłam spać przez parę dni za sprawą BOBa
Postanowiłam kiedyś obejrzeć wszystko, co wyszło spod ręki Davida. Swego czasu na TVP kultura emitowany był ' tydzień z twórczością Lyncha'. Obejrzałam wtedy jego pierwsze dzieła, krótkometrażówki. W majówkę postanowiłam odświeżyć sobie pamięć i sięgnąć do nich raz jeszcze- tym razem z komentarzem samego autora. Lubię oglądać takie nieśmiałe, pierwsze produkcje oraz role filmowe, w zestawieniu z ówczesnymi dziełami. Fascynuje mnie zawsze początek czegoś, świeżość i głowa pełna pomysłów.
Materiał znalazłam na youtube- naprawdę polecam zainteresowanym.
Moja ulubiona, to zdecydowanie Babcia.
Na deser bonusy z Zagubionej Autostrady – mój ulubiony film. Oczywiście reżyseria- David Lynch.
W tle muzyka Marilyna Mansona.

 

 
*'Ptaki tak samo jak ludzie, od tak dawna żyją w klatkach, że pozapominały masę rzeczy, które powinny im przychodzić naturalnie' - Ptasiek*


Zwierzęta od początków istnienia świata towarzyszą ludziom i są nieodzowną częścią natury, która ich otacza.
 Ptaki od zawsze były dla ludzi stworzeniami tajemniczymi i bliskimi bogom. Niemal każda religia zawiera w swoim systemie jakieś odniesienia do ptasiego świata. Jest to dowód na to, jak blisko człowiek jest związany z pierzastymi mieszkańcami niebios. już choćby w starożytnym Egipcie czczono Horusa pod postacią sokoła lub człowieka z głową sokoła -opiekuna monarchii egipskiej. Panujący faraon utożsamiał się z nim i przyjmował jego imię.
Od zawsze ludzkość fascynowały też skrzydła- od dawien ludzie usiłowali różnymi sposobami unieść się w powietrze, sama konstrukcja samolotów oparta jest na skrzydłach.
Funkcjonowanie motywu ptaka jest bardzo rozwlekłe, wręcz zależy ono od gatunku ptaka, może on być postrzegany jaka symbol wolności, niezależności, dumy, jak również, ze względu na umiejętność wydawania melodyjnych dźwięków, jako śpiewak wśród zwierząt. Obrazy ptaków w powietrzu, uchwyconych podczas lotu, najczęściej oznaczały albo swobodę albo nieprzystosowanie do życia.
Motywem ptaka posługujemy się na co dzień, każdy przecież zna powiedzenia dumny jak paw, sokoli wzrok, każdemu z nas ptak kojarzy się z wolnością.

Chę przedstawić wam nieco alternatywne użycie motywu ptaka.


*William Wharton – Ptasiek*

Książka opowiada o historii dwóch chłopców, którym beztroskę życia przerywa brutalna wojna- obydwoje wysłani są na front. Z pozoru fabuła może niczym nie zaskakiwać, jednak już od początku czytelnik zdaje sobie sprawę, że nie jest to zwykła powieść.

*”Płeć, wiek, rasa – takie gówniane rzeczy dzielą ludzi. Jedyne, co nas łączy, to walka o to, kto lepszy. Tylko że jak trzeba kogoś „położyć”, człowiek staje się jeszcze bardziej samotny”*

Tytułowy ptasiek to zwykły chłopak, którego pasją są gołębie- później kanarki. Nieumiejętność pogodzenia się z okrucieństwem świata, oraz brakiem empatii wśród ludzi, zakochuje się w kanarkach. Jego obsesja powoduje zaburzenia psychologiczne- ptasiek ląduje w psychiatryku, w którym odwiedza go jego przyjaciel Al.
Autor książki – William Wharton jest z wykształcenia psychologiem. Stworzył w swojej książce świetny porter psychologiczny chłopca, który nie godzi się na zepsuty świat, pragnie wolności i radości, które odnajduje w kanarkach. Niewątpliwie jest to mocna strona książki.

Odczułam wrażenie, że ptaki w książce to tylko tło-ów personifikacja wolnośći.
Tak naprawdę, książka jest o wolności, szaleństwie, prawdzwiej przyjaźni i wierze w lepszy świat (ale czy słuszny? )

*„Sto miliardów ptaków, pięćdziesiąt na jednego człowieka - a ludzie jakby ich nie widzieli. Taplamy się w szlamie niebotycznych obszarów i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Jak musi patrzeć na naszą niewolę ptak z przepychu przestworzy?”*
Ptasiek tak bardzo pragnął wolności, jednocześnie brzydząc się rasa ludzką, że postanowił zostać ptakiem.
Z tak wielkiej miłości do wolności – prosto do psychiatryka.
Książka zmusza do refleksji. Bez dwóch zdań.
Lektura zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Co jest takiego w nas, ludziach, do jakiego etapu zaszliśmy, ze w głowie młodego człowiek powstała myśl, że woli być ptakiem -bo one są bardziej 'ludzkie' ?

*„Powymyślaliśmy gry, żeby łatwiej zapomnieć o tym, że zapomnieliśmy się bawić. Bawić się – czyli robić coś dla samego robienia”*
książka doczekała się ekranizacji filmowej.

*Harper Lee- zabić drozda*

Aby zrozumieć, dlaczego umieściłam tę książkę w moim zestawieniu alternatywnego użycia motywu ptaka, posłużę się cytatem z tejże powieści


*"Drozdy nic nam nie czynią poza tym, że radują nas swoim śpiewem. Nie niszczą ogrodów, nie gnieżdżą się w szopach na kukurydzę, nie robią żadnej szkody, tylko śpiewają dla nas z głębi swoich ptasich serduszek. Dlatego właśnie grzechem jest zabić drozda."*
Akcja książki toczy się w latach w Ameryce, w spokojnym miasteczku Maycomb w stanie Alabama, w którym mieszkańcy są dla siebie przyjaźni i bardzo pomocni. Spokój zaburza zbrodnia- gwałt na białej kobiecie. Głównym podejrzanym w sprawie zostaje czarnoskóry mężczyzna- tytułowy drozd. Od początku wiadome jest, że czarnoskóry Robinson jest niewinny i padł ofiarą uprzedzeń i nienawiści na tle rasowym. Akcja książki przypada na lata 60, kiedy nienawiść na tle rasowym była ogromna. Narratorką powieści jest 9 letnia dziewczynka- córka miejscowego adwokata ( rodzina jest biała) który postanawia bronić niewinnego Robinsona.
Uważam, że celowym zabiegiem autorki był fakt, by uczynić 9 letnią córkę prawnika za narratorkę powieści. Opisy ataków na tle rasistowskim oraz sposób, w jaki traktowana była rodzina przez resztę mieszkańców, którzy dosłownie zaczęli nimi gardzić, wsadzone w usta dziewczynki, dla której niepojętny jest fakt nienawiści za kolor skóry, wzbudza do refleksji. Jest to swoisty apel do Amerykanów, by zastanowili się nad swoim zachowaniem.
Autorka w swojej książce użyła wiele wątków autobiograficznych- sama była córką prawnika, i niejednokrotnie spotykała się z atakami na tle rasowym. Rok po wydaniu książki, została ona sfilmowana.
motyw ptaka pełni tu rolę uświadomienia ludziom, żeby przestali szufladkować innych, jest to apel o tolerancję, nie tylko na tle rasistowskim, lecz także prośba o poszanowanie dla każdego człowieka. . książka jest wspaniałą lekcją tolerancji, uczy szacunku do drugiego człowieka, bez względu na kolor jego skóry, pochodzenie czy życiowe wybory. bo jak mówi sama Jean Louise (narrator powieści)
*" Myślę, że jest tylko jeden rodzaj ludzi. Ludzie."*


kolejnym ciekawym zastosowaniem motywu ptaka w literaturze jest książka autorstwa kontrowersyjnego polskiego pisarza- *Jerzego Kosińskiego pt. malowany ptak.*
Bohaterem jest bezimienny cygański lub żydowski chłopiec, traktowany jak odmieniec - odrzucony, poniżany, upokarzany, "inny" postrzegany jest jako gorszy. Wojna jest jedynie tłem niniejszej książki, dominują w niej nie tylko okrucieństwa oprawców, ale zwykłych ludzi, mieszkańców wsi, w których kolejno przebywa chłopiec. Staje się świadkiem i ofiarą tortur, gwałtów, znęcania się nad ludźmi i zwierzętami, morderstw. Wydarzeniom towarzyszy wątek absurdalnych wierzeń i zabobonów mieszkańców. w książce jest potężna dawka drastycznych obrazów, wręcz obrzydliwych scen, np. spółkowania ze zwierzętami. Wieśniacy stali się uczestnikami pogromu, co stanowiło niejako sposób ich obrony, nienawiść i rasizm zostały im zakorzenione. Poddali się tradycji, prymitywnym wzorcom kulturowym, zabobonom, w które w obliczu zagrożenia i strachu wierzą jeszcze bardziej, posuwają się jednak do perwersji.
Książka podejmuje temat odmienności, bycia osamotnionym i wytykanym przez ludzi. Kluczowa scena opisuje jednego z mieszkańców wsi, który dla zabawy łapie ptaki i przemalowuje je farbami. Z czarnych stają się wielokolorowe. Lech każe chłopcu trzymać ptaka w rękach tak, by ten chcąc się wyrwać do lotu wydawał z siebie dźwięki. Stado słysząc jednego ze swoich zlatuje na pobliskie drzewa. W powietrzu roznosi się ptasi krzyk. Kiedy chłopiec wypuszcza ptaka z rąk i ten nieświadomy niczego wraca do swoich okazuje się, że nie zostaje rozpoznany. Ptaki widząc wielobarwnego osobnika rzucają się na niego jak na obcego i zadziobują. Tę historię można odnieść do życia głównego bohatera. Mimo, że jest „swój”, jednocześnie jest obcy. Czasy wojny to czasy, kiedy ludzie patrzą na karnację, kolor włosów, oczu. Bohater jest ciemnowłosym chłopcem, który śmiało może być brany za Cygana czy Żyda. Fakt ten sprawia, że pozostaje na marginesie społecznym. Ludzie próbują się go pozbyć, bo stanowi zagrożenie dla nich, dla ich życia.
gdy po paru latach po zakończeniu wojny zostaje odnaleziony w domu dziecka[ do którego dostał się za pomocą żołnierzy ]przez rodziców jest już zupełnie innym chłopcem. Przez okrutne traktowanie przez innych po jakimś czasie zmienia się jego światopogląd, odrzuca boga, uważa że jest sługą szatana i specjalnie odebrał mu rodziców i zesłał na niego nieszczęścia. po wojnie nie potrafił już się przystosować do życia, jego rodzice adoptowali synka, czuł, że już nic go z nikim nie łączy, sam w końcowych stronach utworu stwierdził "Nagle poczułem się jak malowany ptak Lecha, którego nieznana siła ciągnie do swoich". już było dla niego za późno, został odrzucony ze społeczeństwa. motyw ptaka- w tym wypadku pomalowanego znowu pełni tu rolę apelu o nietolerancję. problem rasizmu towarzyszy nam cały czas, liczne opisy tortur mają na celu skłonić do refleksji, czy aby każdy z nas nie przyczyniał się do nakładania farby na kogoś?

Ciężko mi było czytać tę powieść. Liczne drastyczne opisy sprawiły, że już nigdy nie przeczytam jej drugi raz.

Przyznam, że owej notce zawarłam fragmenty mojej pracy maturalnej. Temat brzmiał : *motyw ptaka w literaturze i sztuce.*

Nie chciałam pisać o oczywistym zastosowaniu i o bajkach Krasickiego – poruszyłam tematy nietolerancji, uprzedzeń rasistowskich. Myślałam, że w ten sposób zapunktuję i przestawię moje poglądy – i tu się przejechałam. Nie dość, że mi przerwano,to zadano mi masę głupich pytań, zupełnie nie związanych z książkami. Dostałam marną ocenę. A mogłam mówić o Krasickim i jego ptaszkach w klatce

Zdjęcia zamieszczone w notce :
Hieronim Bosch – fragmenty ogrodu ziemskich rozkoszy
Vincent van Gogh -Pole pszenicy z krukami
  • awatar lustro.: Świat nigdy nie znalazł dobrej definicji dla słowa wolność. -Abraham Lincoln. A ja sądzę, że to właśnie ptak jest idealną definicją tejże wolności.
  • awatar Gość: Czasami decydując się na odmienność skazujemy się na niezrozumienie - to tak odnośnie tego, jak Twoja praca została odebrana na egzaminie. Nie znają się! :P Nie miałam pojęcia, że motyw ptaka może mówić o odrzuceniu. Ciekawe!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Dzisiejszą notkę kieruję głównie do kinomaniaków. Chcę przedstawić wam jedną z moich ulubionych postaci kina – Jodorowsky
. jeżeli jesteście znudzeni aktualnym kinem, z pewnością zainteresuje was postać tej alternatywnej i oryginalnej postaci.
ten urodzony w 1929 roku reżyser od zawsze związany był z teatrem. Zaczął młodo, jednak stwierdził, że aktor to tak naprawdę tylko kukła-marionetka, która gra coś, co napisał kto inny. Nie realizował się w pełni jako aktor ( może dlatego gra we własnych filmach? Są dla niego wystarczająco dobre? ) Wtedy w Alejandro narodziło się zamiłowanie do sztuki pantomimy. W późniejszym okresie grał rolę w przedstawieniu Fando i Lis Fernando Arrabaa. Był do niej tak przywiązany, że po zakończeniu spektakli (było ich ponoć 100) rozpłakał się – poprosił reżysera o zgodę na przeniesienie sztuki na ekran. Tak rozpoczęła się kariera filmowa Jodorowskyiego.
Od zawsze jego sztuka budziła niepokój i kontrowersje ( ponoć 'bez szaleństwa nie ma sztuki' ) po premierze filmu Święta Góra musiał uciekać z Meksyku autem, ponieważ rozjuszony tłum chciał go zabić posądzany wiele razy o kanibalizm i karygodne traktowanie podczas kręcenia.
Pikanterii i nutki tajemniczości dodaje też fakt dostępności filmów. Przez wiele lat były one dostępne tylko na słabej jakości pirackich kasetach. To za sprawą konfliktu z producentem filmów i ex przyjacielem Allenem Kleinem. Poszło oczywiście o pieniądze i Klein oświadczył, że filmy Alejandro do których posiadał prawa już nigdy nie ujrzą światła dziennego. Na szczęście dla kinomaniaków artysta pogodził się z synem Kleina i w ten oto sposób mamy możliwość podziwiania ich w pełnej jakości.

Bezkompromisowo surrealistyczne i na swój perwersyjny sposób piękne filmy Jodorowsky'ego doskonale oddają barokową i złożoną osobowość artysty. Jego filmy ( a jest ich tylko 7) pełne są inspiracji i zainteresowań artysty oscylujących wokół okultyzmu, alchemii ( popularny motyw przemienia kału w złoto) religii, tarota, filozofii. Wszystkie te elementy tworzą wyjątkowe widowisko.
Wiele ówczesnych artystów czerpie inspirację z twórczości Jodorowskiego. Przyjrzyjcie się teledyskom MGMT czy Santigold ...
Urzekł mnie bardzo sposób, w jaki Jodorowsky postrzega swoje filmy i wypełnia je psychologicznym bagażem. Uważa, że ważną rolę na rozwój człowieka jest sposób, w jaki został on poczęty - sam został poczęty poprzez gwałt- stąd w jego filmach można doszukać się czegoś w rodzaju koszmarów z dzieciństwa.

Przyznaję, filmy są dziwne i specyficzne. Ale ich się nie ogląda – ich się doświadcza. Jakkolwiek dziwnie to brzmi. Kluczowym działaniem w alchemii jest podążanie swoją ścieżką duchową by w końcu zdobyć oczyszczenie i oświecenie. Tego można doświadczyć oglądając jego filmy. Na pewno nie jest to kino dla każdego! Po prostu zobaczcie sami. Sama widziałam prawie wszystkie i przymierzam się do kupna książki artysty- ale jak się już zorientowaliście, mam dziwny gust
w notce zamieszczam zdjęcia z filmów. ENJOY
ps. obiecuję nadrobić ogromne zaległości blogowe!
motyw ukrzyżowanych zwłok – prześwietny B)
  • awatar Gość: Wow, pierwszy raz słyszę o tym człowieku. Zaciekawiłaś mnie szczerze mówiąc :) Z tego co piszesz, filmy są chyba bardzo kontrowersyjne i nie jestem pewna, czy mi się spodobają, ale na pewno obejrzę z ciekawości.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chyba właśnie po tym można poznać naprawdę samotnych ludzi... Zawsze wiedzą, co robić w deszczowe dni. Zawsze można do nich zadzwonić. Zawsze są w domu. Pieprzone zawsze...
Stephen King


Wiecie czym jest samotność? Chyba każdy wie. Jednak dla mnie – osoby pełnej sprzeczności jest czymś pięknym.. Wspominałam już na blogu o mojej pesymistycznej naturze. Zawsze widzę coś pięknego tam, gdzie inni tego nie dostrzegają. Od was zależy, czy ta notka będzie dla was miała negatywny wydźwięk, ze względu na tematykę. Dla mnie wprost odwrotnie. Coś, co jest tak bardzo inspirujące i piękne w swoim smutku nie może dla mnie być po prostu zwykłą samotnością.


Myślałam ostatnio nad stworzeniem mojego TOP 10 książek. Nad myśleniem się jednak skończyło. Nie jestem w stanie wybrać tylko 10 wśród masy pięknych książek które mi wpadają w ręce (naprawdę! Rzadko kiedy czytam coś, co mnie rozczarowuje [ostatnio zaliczyłam wtopę- 50 twarzy Greya ale nie skończyłam 1 części więc tego nie liczę. Miałam tak wielkie wyrzuty sumienia po masakrze dokonanej na moim intelekcie, że musiałam sięgnąć po Fausta..] ) jednak jedna pozycja na pewno zajmowałaby wysokie miejsce w rankingu -stąd pomysł na notkę


*Bohumil Hrabal – Zbyt Głośna Samotność*
Hrabal jest moim mistrzem odpowiedzialnym za moją miłość do Pragi. Charakterystyczny dla niego styl zawiera liczne opisy zwykłych rzeczy, którym nadaje wyjątkowy wydźwięk. Po prostu kto zna specyfikę narodu czeskiego, ten dobrze wie o czym mówię.

Książkę czytałam wiele razy, za każdym razem odkrywam ją na nowo. O czym jest? O tęsknocie za czymś,co już nie wróci. O pięknym beztroskim życiu. Na pierwszy rzut oka zwykła opowieść o człowieku pracującym w papierni. Jego praca polega na niszczeniu 'prasowaniu' książek na miazgę. Owe książki dla bohatera są czymś wyjątkowym- są pozostałością epoki która się kończy. Od tej pory to maszyny i duże korporacje będą wyręczać człowieka w pracy gdzie nie ma miejsca na celebrację prostych czynności i miłowania słów ba! Na rytuał któremu oddaje się główny bohater podczas kartkowania książki. Wraz z wprowadzeniem prasy do książek w bohaterze coś umiera.. Zawrotny tytuł książki tylko podkreśla patos utworu.

„(...) bo ja mogę pozwolić sobie na ten luksus, żeby być opuszczony, choć ja nigdy opuszczony nie jestem, ja jestem tylko sam, by móc żyć w zaludnionej myślami samotności, bo ja po trosze jestem entuzjastą nieskończoności i wieczności, a Nieskończoność i Wieczność chyba gustują w takich ludziach jak ja.”
Hrabal- zbyt głośna samotność


*Sto lat samotności - Gabriel Garcia Márquez*
Magiczna powieść opisująca wiek rodziny Buendiów. Powieść w której losy bohaterów przeplatają się z odrobiną magii –jednak nie nazwałabym tego typową fikcją. Magiczne elementy wzbogacają fabułę, w której można się zatracić (niesamowita narracja). Każdego w rodzinie dotyka samotność – jest to fatum krążące nad rodziną. Mimo tego wspólnego pierwiastka każdy (!) wśród 6 pokoleń jest inny- każdy posiada swoje charakterystyczne cechy, każdy jest indywidualną jednostką która żyje na swój własny sposób (można w tym się zatracić, imiona powtarzają się w każdym pokoleniu. Przyznam, że podczas czytania książki pomocna dla mnie była mapka z wikipedii). Sam zamysł książki jaką stworzył Marquez zrobił na mnie duże wrażenie. Jednak Nie sięgnęłabym po nią drugi raz.


*Edward Stachura* – Polski poeta (1937-1979 ). Postaci Steda chyba nie muszę przedstawiać?
Jeden z moich ulubionych wierszy. Zinterpretujcie go sobie jak chcecie.


*Franz Kafka – Proces*
Uwielbiam tę książkę. Opis szaleństwa postępującego w człowieku przesiąkniętym samotnością, który doprowazda do tego, ze umysł K wytoczył mu proces. Wszystko opisane jest bardzo realistycznie w absurdalny, wręcz groteskowy sposób.
Uwielbiam tę powieść za mnogość interpretacji. Panie Kafko- co pan miał w głowie, że stworzył pan coś takiego? Często zadawałam sobie to pytanie przechadzając się po Pradze. Warto wspomnieć, że Kafka pisał raczej do szuflady. Zabronił publikacji swoich dzieł. Po śmierci jednak jego przyjaciel Max Brod wydał jego dorobek artystyczny.


Po co więc pisał ? A może była to forma oczyszczenia, autoterapii którą stosował Waters podczas the wall?
I w ten sposób zgrabnie przechodzę do

*Pink Floyd – The wall*
Celowo stawiam Kafkowy Proces ze 'ścianą' obok siebie. Postać Pinka jest bardzo podoba do K.
Pink stworzył sobie mur którym odgrodził się od świata. Również umysł bohatera wytwarza mu proces.
fragment filmu the wall (tak tak płyta jest tak genialna, że postanowiono zrobić na jej podstawie rock operę )



Żebyście moi drodzy czytelnicy nie oszaleli po tej ociekającej pozytywną treścią notce! Zakończę ją już. Oczywiście mogłabym pisać pisać i pisać na ten temat ale oszalejecie/zanudzicie się na śmierć.
*Dla zainteresowanych* podam parę ciekawych tytułów do sprawdzenia ( Sylvia Plath – szklany klosz, NIN- The fragile,the downward spiral, william wharton – ptasiek)


The dawn mist glowing
The water flowing
The endless river
Forever and ever
  • awatar whyte: Kocham kinga!!
  • awatar dzastaa: @gość: dziękuję, to miłe
  • awatar Gość: ps2 To rzadkie w dzisiejszych czasach
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Pierwsze co mi przychodzi na myśl słysząc Heavy Metal to *Judas Priest*. Ten założony w 1969r. zespół jest pionierem w swoim gatunku, każdy kto siedzi w 'temacie' kojarzy charakterystyczny głos wokalisty Roba Halforda oraz słynne 2 gitary prowadzące. Nazywani są również bogami metalu- cóż się dziwić, na rynku są do dziś, wciaż koncertują i nagrywają płyty mimo sędziwego wieku ( wokalista ma 62 lata).
*American Dream*
Nic nie zapowiadało tak wielkiego sukcesu, jakim cieszy się zespół. Paru chłopaków pochodzących z biednych rodzin w Wielkiej Brytanii w 69 roku postanowiło założyć zespół. Po wydaniu pierwszego albumu powstały ogromne problemy z wytwórnią, zerowa promocja i wielki dług przyczyniły się do tego, że zespół niemalże zmiotło z rynku muzycznego. W ówczesnych czasach na scenie muzycznej Anglii rozkwitał pank rock, nie było tam miejsca na metal. Wydanie drugiej płyty również rozeszło się bez echa. Bez nadziei na przyszłość, z ogromnym długiem podpisali umowę z wytwórnią Amerykańską i polecieli na nieznany ląd.
Właśnie wtedy spragniona publika Amerykańska wyniosła zespół do pozycji bogów metalu który utrzymują po dziś dzień.
Znakiem rozpoznawczym zespołu stał się ich styl ubierania. Skóra, ćwieki łancuchy- elementy jak z sado masu sex shopu, całość jednak idealnie komponowała się z ostrymi dźwiękami gitar. Jendak jak to zwykłe bywa, wszyscy skrywają swoją tajemnicę.
Tajemnicą zespołu była orientacja wokalisty Roba. Przyznał się po paru latach do homoseksualizmu.

*14/04/2012* miałam okazję przekonać się na żywo, że zespół mimo swoich lat wciąż jest w świetnej formie. Niezapomniane przeżycie znaleźć się w wypłenionym 50letnimi metalowcami spodku i widzieć żywą legendę na wyciąnięcie ręki. Był to jeden z najlepszych koncertów w jakich miałam przyjemność uczestniczyć (nie liczę poturbowania, milionów siniaków i braku głosu ). Słyszeć Painkiller na żywo-bezcenne.

Zdjęcia robione beznadziejnym telefonem



  • awatar Gość: nic nie jest w stanie dorównać hannah montana. gorąco polecam :)
  • awatar muzungu2: Byłoby fajnie, gdyby *Rynkowski* i inni wokaliści starszego pokolenia poszli w jego ślady :)
  • awatar Gość: @ola mochol: anka, czyżby zemsta? xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Jako, że tematy religijne osiągnęły dziś apogeum, też dorzucę od siebie pięć groszy.
Przedstawię Wam moje ulubione książki o tejże tematyce.

*Biblia* Tak, ku zadziwię was, ale zdarza mi się czytać biblię fragmentami. Uważam, że to bardzo wartościowa książka, którą na równi umiejscawiam z Harrym Potterem. Jest dla mnie księgą prawd moralnych, bez żadnej proroczej czy świeckiej otoczki. Więcej pisać raczej nie muszę- raczej każdy ją zna.

*Biblia Szatana- Anton Szandor Lavey*

Książka owiana tajemnicą, krążą o niej przeróżne plotki, że zawiera opisy czarnej mszy, że czytelnik zostanie opętany, że księga zakazana - generalnie istny Lucyfer z Belzebubem zło w 666%.
Otóż zdziwię was moi czytelnicy. W Biblii Szatana Szatana nie znajdziecie. Cała książka napisana trochę groteskowym językiem przedstawia prawa moralne, a tytułowy Szatan to metafora. Owy Satanizm laveyański (od nazwiska założyciela kościoła szatana i autora owej biblii ) polega na pielęgnowaniu samego siebie i realizowaniu swoich zachcianek ( w tym seksualnych). Podstawowe prawa moralne, którym powinien kierować się każdy, trochę egoizmu, należy żyć pełnią życia etc.
Książka propaguje ateistyczne wartości- brak wiary w chrześcijańskie niebo/ piekło boga/szatana. Wiara w samego siebie i swoją mądrość. Brzydzenie się głupotą ( pierwszym grzechem satanizmu jest głupota). To wszystko doprawione mroczną,trochę tandetną oprawą składa się na przereklamowaną Biblię Szatana.
Przyznam, że sięgając bo tę książkę spodziewałam się czegoś więcej- nic mnie nie zaskoczyło. Na razie jest to jedyna pozycja Laveya którą czytałam.
Myślę, że obaliłam wam parę mitów dotyczących tej książki
Kościół Szatana to radykalny, nonkonformistyczny ruch, posługujący się jedynie poglądami.

*DZIEWIĘĆ TWIERDZEŃ SATANIZMU*

1 Szatan reprezentuje zaspokojenie żądz zamiast wstrzemięźliwości.
2 Szatan reprezentuje pełnię życia zamiast duchowych mrzonek!
3 Szatan reprezentuje nieskalaną mądrość zamiast obłudnego oszukiwania samego siebie.
4 Szatan reprezentuje przychylność dla tych, którzy na to zasługują, zamiast marnowania miłości na niewdzięczników.
5 Szatan reprezentuje zemstę zamiast nadstawiania drugiego policzka!
6 Szatan reprezentuje odpowiedzialność w stosunku do odpowiedzialnych zamiast troski o psychicznych wampirów!
7 Szatan reprezentuje opinię, że człowiek jest zwierzęciem, niekiedy lepszym, ale częściej gorszym od czworonogów, z powodu zaś swojego "boskiego - duchowego i intelektualnego rozwoju" stał się najbardziej drapieżnym zwierzęciem ze wszystkich!
8 Szatan reprezentuje wszystkie tak zwane grzechy, ponieważ prowadzą one do psychicznego, umysłowego i emocjonalnego zadowolenia!
*9 Szatan jest najlepszym przyjacielem, jakiego kiedykolwiek Kościół posiadał, ponieważ przez wszystkie te lata dawał mu zajęcie*


*Bertrand Arthur William Russell*
3. hrabia Russell (ur. 18 maja 1872 r. w Ravenscroft (Monmouthshire), zm. 2 lutego 1970 r. w Penrhyndeudraeth, Walia) – brytyjski filozof, logik, matematyk, działacz społeczny i eseista. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1950. [ źródło: wikipedia ]
Wybitny, wszechstronnie wykształcony człowiek. Ateista. Bardzo go cenię- chcę przeczytać wszystkie jego publikacje, w wakacje biorę sie za szkice sceptyczne.
*~ Religia i nauka*
Krótka, bardzo ciekawa książka (zmusiłam do przeczytania ojca i dziadka) opisująca odwieczny konflikt religii i nauki. Przytoczone losy !!!!! Kopernika, palenie czarownic na stosach, zbrodnie inkwizycji i ich wpływ na naukę. Serdecznie polecam! dodatkowo autor w książce neguje istnienie boga popierając te logicznymi argumentami.

*~ Dlaczego nie jestem chrześcijaninem*
Krótki esej, wart przeczytania. Jeżeli jednak nie macie czasu na lekturę, możecie odsłuchać go tutaj (Polskie napisy ) :



*John Milton - Raj utracony*
Poemat z XVII w. Obraz buntujących się aniołów na czele z szatanem buntujących się przeciwko tyranii boskiej.
Właśnie z tego dzieła pochodzi słynny cytat ' Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie'

Notka nudna i bez wyrazu, zupełnie jak dzisiejszy dzień.





Nietzsche powiedział: "Nie można dowodami obalić tego, w co motłoch bez dowodów uwierzył'.

BONUS:
  • awatar Gość: Zaskoczyłaś mnie pierwszą pozycją :)
  • awatar lustro.: hmm, może kiedyś przejrzę pozycję Laveya, skoro polecasz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W dzisiejszej notce chciałabym wam przedstawić parę przykładów użycia motywu transwestyty i obojniactwa. Określenia głównie wywołujące wstręt i obrzydzenie, kojarzące się ze starymi facetami noszącymi damskie fatałaszki ma wbrew pozorom bogate źródło w kulturze.

Rozpoczynając od najstarszego hermafrodyty (syn Hermesa i Afrodyty) odpoczywającego sobie w Luwrze.

Kim są transwestyci? Jak już wspomniałam nie jest to nowe zjawisko. Chociażby średniowieczne płótno przedstawiające Św. Michała wyrzucającego Lucyfera z Nieba za pomocą aniołów-obojniaków.

Oczywiście nie mogę tutaj nie wspomnieć o najbardziej znanym hermafrodycie okultyzmu- Bahomecie. Wizerunek szatana z głową kozła, piersiami kobiety i penisem w stanie erekcji. Odnosi się on do podkreślenia potęgi Bahometa i pozycję władcy cielesnych żądz i ziemskich przyjemności.

Motyw hermafrodytyzmu przejawia się również w alchemii. Obojniactwo miało wyjątkowe znaczenie dla języka symboli, od lat alchemicy próbowali przemienić zwykłą duszę ludzką w jej najczystszą formę. Ten stan był uważany za wyjście poza ograniczenia, coś wyjątkowego. W mitologii rzymskiej Merkury to nazwa greckiego boga Hermesa. Merkury stał się synonimem stylu intelektualnego, poetyckiego i artystycznego. Mercury czyli po angielsku rtęć odnosi się do pierwiastka chemicznego, który według alchemików był czystszy od złota, był czymś doskonałym. W Alchemii jego wizerunek miał formę Androgyniczności, reprezentowany przez pół-człowieka i pół-kobietę.



Na chwilę odejdę od sztuki na rzecz ulubionego tematu Ameryki - morderców. Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci. Niejaki Charles Manson i Henry Lee Lucas w dziecięcych latach często byli ubierani w dziewczęce sukienki i czesani w kucyczki. Na kogo wyrośli? może nic wam nie mówią te nazwiska więc po krótce przybliżę:
Charles Manson szef swojej grupy nastoletnich hipisów zwanej Rodziną za pomocą której dokonał zbrodni na Sharon Tate i rodzinie LaBianca. Zbrodnia wstrząsnęła opinią publiczną w 1969 roku. (do Charlsa jeszce wrócę, bardzo lubię tę postać) Henry Lee Lucas zyskał miano największego seryjnego mordercy Ameryki.
Nie konwalencyjnym mistrzem jest tutaj Ed Gein który nie tylko mordował ale też okradał groby. Swoje ofiary obrywał ze skóry (głównie kobiety) i w pelerynce ze skóry hasał sobie w pełni (milczenie owiec? ) ale wrócę już do głównego wątku.


W latach 60 kult zacierania się granic między tym co damskie a męskie przeżył odrodzenie. Co jeszcze można było zrobić aby zaszokować?

Andy Warchol zapraszał tranwestytów do swojej 'Fabryki' w Nowym Jorku, by mogli wystąpić w ambitnych filmach ( m.in. Trash). Najpopularniejszym z nich był niewątpliwie Wayne Country. Artysta zyskał sławę za sprawą swoich dzikich ekscesów których dopuszczał się na scenie.


Poruszając temat transwestytów grzech nie wspomnieć o Timie Curry'm i jego rewelacyjnej roli w filmie The Rocky horror show.
Film zyskał miano kultowego, a na seansach podobno kobiety i mężczyźni mieli na sobie damskie pończoszki. Niewątpliwie TRHS oraz rozwijający się Glam Rock przyczynili się do tego, że transwestytyzm stał się obiektem kultu. Sami możecie przekonać się, co takiego jest w tym filmie:


Skąd się wzięła ta moda, aby mężczyźni malowali oczy ubierali pstrokate brokatowe ubranka i zachowywali się jak kobiety ? Odpowiedź brzmi: Glam Rock. Ulegali jej wszyscy i wszyscy ją kochali. Poczynając od zespołu KISS a kończąc na Davidzie Bowie który wykreował swój wizerunek balansując na cienkiej linii kiczu, kobiecości i brokatu.



Reasumując moda na hermafrodytyzm może już swój okres świetności ma za sobą, jednak niektóre jej elementy na stałe zostaną w naszej kulturze, jak wizerunek Ziggiego Stardusta. Ówcześnie jej elementy są promowane przez gwiazdki takie jak Madox czy Lady Gaga. Media podniecają się tematem i nazywają ich szokującymi artystami, a przecież zabawa swoją seksualnością to nic nowego


całą sprawą zainteresowałam się poprzez okładkę albumu Marilyna Mansona - Mechanical Animals. Album utrzymany jest w gatunku glam rocka, a na okładce mamy androgeniczną postać ( 6 palców jest odniesieniem do aniołów serafinów).
Lubię tematy dziwne i szokujące. Tematu oczywiście nie wyczerpałam w 100% nie chcę tutaj nikogo zanudzić. Taki kalejdoskop Transwestytyzmu Mam nadzieję, że temat kogoś zainteresował i dowiedział się czegoś nowego. Czekam na wasze opinie!


bonus!
piosenka o jednym bohaterze wpisu
  • awatar Gość: hmmm bardzo mocny temat, kontrowersyjny i oryginalny ale ciekawie przedstawiony. Fajnie, że przeanalizowałaś go od początku do teraz :) pozdrawiam.
  • awatar Gość: Widać, że lubisz dość dziwne tematy. Piszesz o czymś o czym mało się mówi, ale to dobrze można się od ciebie dużo dowiedzieć :). A odnośnie Lady Gagi czy zespołu Kiss i ich przebierankach i dziwnych makijażach. Ich odmienny styl stał się ich „wizytówką”, znakiem rozpoznawczym. Doprowadziło to nawet do tego, że fani nie chcą aby ich idole pokazywali się normalnie, świadczy to o ich oryginalności. Wiele zespołów poszło tym tropem i z tego mamy coraz bardziej oryginalne pomysły na swój własny image tak jak np., Gorillaz. Doszło nawet do tego że na koncercie zespołu KISS gdy ich idole wyszli bez charakteryzacji fani były oburzeni. Jestem ciekawa jakie jeszcze poruszysz tematy !
  • awatar Gość: Przeczytałam! Kalejdoskop transwestytyzmu - aż strach myśleć co będzie dalej :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Nienawidzę happy endów. Interesuje mnie sztuka, która porusza egzystencjalne, pesymistyczne tematy. Trent Reznor kiedyś powiedział, że nie potrafi nagrywać gdy jest szczęsliwy- że tylko smutek daje mu wenę twórczą. Tak to już jest, że największe dzieła rodziły się w bólu. Abstrahując moje zamiłowanie do surrealistycznych obrazów i książek chciałam przedstawić wątek antyutopii, który jest od zawsze mi bliski. Nie potrafię powiedzieć co mnie tak fascynuje w wizji upadłego społeczeństwa, może właśnie fakt, że jeszcze tak nisko nie upadliśmy?

wikipedia=Antyutopia (utopia negatywna) – utwór przedstawiający społeczeństwo przyszłości, którego organizacja polega na ograniczaniu wolności jednostki poprzez całkowite podporządkowanie jej systemowi władzy.

Utworów poruszających ten motyw jest cała masa ( m.in. 1984 czy Proces) przybliżę moje dwa ulubione dzieła:

1. Aldous Huxley - postać, do której mam zamiar wrócić jeszcze nie raz na blogu - urodzony w 1894 roku Angielski pisarz niestroniący od środków psychodelicznych ( o tym innym razem) autor powieści Nowy Wspaniały Świat - książka-przestroga. Po przeczytaniu, czytelnika nachodzą refleksje, czy ten sterylny, czysty, pozbawiony uczuć wspaniały świat jest naprawdę taki wspaniały? a skoro nie, to dlaczego jesteśmy na dobrej drodze osiągnięcia tego stanu? nie chcę tutaj pisać za dużo o tej książce. Każdy może przeczytać sobie recenzję bądź ją po prostu przeczytać, mowię nie spoilerom

2. Brazil - brytyjski film z 1985 roku w reżyserii Terry'ego Gilliama, Można tu pokusić się o nazwanie go ekranizacją Orwellowskiego 1984.
Piękne estetyczne zdjecia, groteskowe sceny, zakłamane społeczeństwo, agitacja, szaleństwo, absurd, propaganda, przerysowanie i smutny finał- wszystko co powinien zawierać antyutopijny film.


Lubię wizję upadku społeczeństwa. Kiedyś i tak to nastąpi.
  • awatar Gość: zbliża się inwazja zombieee
  • awatar dzastaa: @gość: szczerze mówiąc, uważam że już za późno, nihilizm nadchodzi
  • awatar Gość: widzę, że autorka mimo swojego pesymistycznego (a może raczej realistycznego) podejścia do życia, widzi nadzieję we współczesnym społeczeństwie. chyba jako jedna z niewielu...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zostałam de facto zmuszona do regularnego prowadzenia bloga, aby uzyskać zaliczenie z przedmiotu (pozdrawiam UE). Pisać powinniśmy o swoich zainteresowaniach, tylko jak mam to zrobić, skoro moje zainteresowania są dosyć wysublimowane i porozrzucane na różnych biegunach życia i kultury..?

Taki będzie własnie ten blog. O wszystkim i o niczym, ogółem wszystko to, co w pewien sposób mnie wykształtowało.
 

 
Lubię proste rozwiązania i klasykę, a w torebce obok 4 szminek i 4 konturówek do ust zawsze mam książkę.


Panie Hłasko polski Jamesie Deanie wszystkiego najlepszego. Obchodziłby dziś pan 79 urodziny.
 

 
pamiętam z dzieciństwa jedną z książek którą wtedy czytałam - Ewa Lach - Kosmohikanie. Strasznie nie lubiłam imienia jednej z bohaterek. Ojciec mi doradził abym po prostu zastąpiła to innym imieniem a te znienawidzone zignorowała. Tak też zrobiłam. Na przekór zbuntowana gówniara. Tak mam też do dziś, gdy coś mi nie pasuje po prostu to zmieniam.

czym skorupka nasiąknie za młodu..
Wciąż uwielbiam czytać książki, a cała sytuacja przypomniała mi się dziś nad ranem gdy model ekonomiczny zastępowałam uparcie teorią.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Przez ostatnie noce nie potrafię spać.
Nie żebym miała bezsennośc czy coś bo to juz stara fabuła, ale chodzi tu raczej o uczucie lęku i strachu. Tak śpię z radiem , długo nie gaszę lampki, odwlekam pójście spać i często rozmyślam co tym razem nie da mi spokoju w nocy.
Lubię to. Sama się do tego przyczyniam poprzez oglądanie serialu ( nie koniecznie mówię tu o plotkarze czy tym podobnych..) który rozwija u mnie takie emocje których wcześniej nie znałam.Stary bo stary, ja go teraz odkrywam na nowo. Rodzaj samookaleczenia się, destrukcji ? nie wiem, lubię czuć ten podniecający strach przed nocą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›